Gdy ktoś Ci dmucha w twarz..



       Dzisiaj postanowiłam Wam napisać o pewnej niemiłej sytuacji, która mi się przydarzyła i pewnie nie tylko mi...
       Pewnego dnia czekałam z moim synkiem na przystanku na autobus. Stało sporo osób. W pewnym momencie pewny ,młody chłopak wyciągnął papierosa i zaczął dmuchać DOSŁOWNIE! w stronę mnie i mojego synka..
      Zdenerwowana tą sytuacją UPRZEJMIE poprosiłam o zgaszenie lub oddalenie się z papierosem a ten młody człowiek zaczął kląć na mnie, że nie będę mu rozkazywać co ma robić i będzie sobie palił gdzie ze chcę..
      Więcej nic nie powiedziałam bo po prostu byłam przestraszona (Nie wiadomo co takiemu człowiekowi odwali)..
      A wy co byście zrobiły w takiej sytuacji?
      Przeraża mnie to co się dzieję, że nie obchodzi nikogo nic i mój synek musi wdychać dym tytoniowy!
      Nie raz idąc z wózkiem ktoś idzie przede mną i kopci a my o mało co się nie udusimy:/
      Ja nie każe im przestać palić (Ja też paliłam papierosy) ale niech robią to w swoich domach albo chociaż gdzieś gdzie nie ma innych ludzi, którym to może przeszkadzać.

2 komentarze :

  1. Przecież jest zakaz palenia w miejscach publicznych, na przystankach... ja bym chyba zadzwoniła po policję.... co za chamstwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm no właśnie jest.. i co z tego??? Czy ktoś przestrzega tego?? wątpię :(

      Usuń

SzaroKolorowa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka