Karmienie ''Paszą''..

Dzisiaj trochę inny temat..
 Postanowiłam o tym napisać bo po raz kolejny natknęłam się na stwierdzenie, że mleko modyfikowane to ''pasza'' i te Kobiety które nie karmią piersią są chore psychicznie!
 Strasznie mnie to ruszyło, gdyż ja moich synków wychowałam na tej ''paszy''!
Pierwszego synka urodziłam w 36 tygodniu.
 3 Tygodnie MĘCZYŁAM się i karmiłam piersią.
Razem z synkiem płakaliśmy.. Już nie miałam siły. ''Karmiłam'' (tego tak nie da się nazwać) godzinę czasu przy czym ja się denerwowałam i synek.. I spał mi 15 minut i znowu było karmienie i tak dzień w dzień... noc w noc.. był płacz, nerwy i zaczynając się depresja!
Pewnego dnia mąż nie wytrzymał pojechał po mm z wielkim smutkiem nakarmiłam małego a on jak inne dziecko przespał 3 godziny!!! W nocy było to samo! A ja zamiast spać wstawałam do Niego co chwilę sprawdzać czy wszystko ok bo tak długo spał i nie Płakał :)
 Z płaczącego dziecka stał się najedzonym bobaskiem <3
Przez 4 lata rzadko Nam chorował.
Drugiego synka postanowiłam, że również spróbuję karmić piersią. Niestety już w szpitalu synek nie najadał się prawdopodobnie dostał gorączki z głodu. Już w szpitalu kazali mi go dokarmiać więc tak też robiłam. Najpierw jadł mleczko z piersi po czym wypijał później 30-40 mm.
W domu próbowałam karmić piersią ale również się poddałam.
Czy żałuję? Zdecydowanie NIE! Wiadomo fajnie byłoby jeśli mogłabym karmić piersią ale nic na siłę!!!!
 Czas karmienia ma być czymś miłym, przyjemnym dla mamy jak i dzidziusia.
 Zapewniam Was, że więź między Nami była również duża jak i przy karmieniu piersią! A nawet lepsza bo maluszek nie widział mamy, która Non stop płacze.
Na koniec napiszę wam, że moja dwójka dzieci została wychowana na ''paszy'' i mają się dobrze;)
Dziękuję za uwagę! ;)

4 komentarze :

  1. :) Każda kobieta ma prawo decydować jak będzie karmić swoje dziecko! Nie uważam, żeby karmienie mm było czymś gorszym, choć ja karmiłam piersią, ale tak jak piszesz, nie każda kobieta ma takie możliwości. I jeśli łączy się to z cierpieniem, bólem i nerwami to nikomu to na zdrowie nie wyjdzie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. popieram komentarz ona123:) jesli sie da to sie karmi, jesli nie mozna to trzeba karmic butelka: ) najwazniejsze zeby dziecko bylo zdrowe i najedzone:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Racja! Miałam to samo co Ty... przy trzecim dziecku to nawet już pokarmu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zdrowy synek? Właśnie nie ma co karmić piersią na siłę!!! Moich 2 synków są wychowani na mm i są zdrowi i szczęśliwi ;) Mój braciszek to samo wychowany na mm teraz siostra ma 1,5 miesięcznego synka i tez na mm i rośnie jak na drożdżach!! po co się męczyć?? siebie i dziecko?

      Usuń

SzaroKolorowa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka