Randka ;)

W ostatnią sobotę poczułam się jak nastolatka! :)
Może zacznę od początku! :)
Gdy wieczorem mąż wrócił z pracy tajemniczo poszedł do rodziców..
Po kilku minutach wrócił i oznajmił żebym się szykowała bo zabiera mnie na RANDKĘ! :)
Oczywiście moje pierwsze pytanie jakie padło to co z dziećmi?
Mąż odpowiedział, że już załatwił opiekę :) No więc pozostało mi się iść się szykować.
Ale gdzie idziemy? jak się ubrać? Na te pytania dostałam krótką odpowiedź '' To niespodzianka. Ubierz się ładnie. Tak wiesz.. no dla mnie'' Aha to mi dużo mówi ;D
Byłam lekko podekscytowana. Kurczę jak my dawno sami nigdzie nie wychodziliśmy!
Poszłam pod prysznic (mąż mi przed wejściem do łazienki wręczył nowy żel pod prysznic :D yhym mam pachnieć tak jak on sobie zażyczył :D ). Po szybkiej kąpieli dotarło do mnie, że ja nie mam w co się UBRAĆ! (Czy wy też tak macie, że szafy pękają w ubraniach a i tak nie macie w co się ubrać?). Wywaliłam wszystkie ubrania na środek pokoju no i co.. Hm.. Najlepsza będzie mała czarna! Ubrałam się, pomalowałam, uczesałam.. ''Ok jestem gotowa!!'' :)
Wsiedliśmy do samochody i pojechaliśmy..
Wiecie gdzie??? No cóż do pizzerii na pizze...
Mało romantyczny ten mój mąż :D ale ważne, że gdzieś mnie zabrał ;)
No i wiecie co tam w tej pizzerii było?? KSW.. No to po randce :p
Stwierdziliśmy, że lepiej będzie jak zamówimy pizze na wynos i zjemy w domu..
Tak też zrobiliśmy po drodze mąż mnie przeprosił, że tak też to się skończyło. Na koniec powiedział, że bardzo mnie kocha i powiedział, że szykuje już następną dla mnie niespodziankę ;)
Po powrocie do domu dzieciaki już spały więc mieliśmy chwilę dla siebie, więc zajadaliśmy pizze popijając piwem i oglądaliśmy KSW ;)
''Randka'' choć mało romantyczna to ten wieczór dla mnie był bardzo udany!
Może wiele z was pomyśli, że przecież to nic nadzwyczajnego wyjść do knajpy i zamówić pizze..
A jednak fajnie było sobie pospacerować razem po mieście i nie martwić się o nic. Tak poprostu pogadać o wszystkim i o niczym.
Nie mamy takiej możliwości żeby często wychodzić we dwoje ale na pewno teraz będziemy się starać żeby takie wieczory, czy dni były częściej! :)

4 komentarze :

  1. Najważniejsze, że Ty byłaś szczęśliwa. Wiadomo, ze pewnie chciałoby się czegoś bardziej romantycznego, ale trzeba docenić to, ze tak się starał, że chciał Ci zrobić niespodziankę i mu się udało wszystko zorganizować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć to był spontan więc i tak było dobrze :) Mam wielkie szczęście, że trafiłam na takiego faceta :) który umie pysznie gotować i potrafi zaskoczyć <3

      Usuń
  2. Tez bym chciala taka niespodzianke:)) nie wazne gdzie, wazne ze razem i ze bylo super!! :))) pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jeszcze takie przed wami :) I przed Nami mam nadzieję ;D buziaki :*

      Usuń

SzaroKolorowa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka