Nastolatka..


Siedzi dziewczyna na ławeczce.. Widać, że jest bardzo smutna..  Ogląda album ze zdjęciami..
Na nich dziewczynka uśmiechnięta, zdjęcia z dzieciństwa, zdjęcia z balu gimnazjalnego, ze studniówki.. na wszystkich tak ładnie uśmiechnięta.. Widzę w jej oczach łzy.. zaczyna płakać..
A te zdjęcia to tylko jej bajka.. bajka jaka mogła być szczęśliwa, gdyby pomyślała nie tylko o sobie ale i o innych.. o bliskich.. o tym, że rani.. Na tych zdjęciach miała cały czas maskę.. maskę przyklejoną do twarzy..

13 - lat.. kto by pomyślał, że ta drobniutka dziewczynka aby zapalić sobie papierosa podkrada je swojej cioci..
13-lat.. kto by pomyślał, że ta dziewczynka tak się upije na weselu u rodziny... że właśnie na tym weselu pierwszy raz usłyszy od taty, że zachowuje się jak dziwka i dostanie po twarzy..
13 lat a to był dopiero początek czego mogli spodziewać się jej rodzice.. to był początek ich koszmaru, który im zrobiła z ich życia..
Pierwszy pocałunek, pierwszy papieros, alkohol.. Przecież to nic złego.. wszystkiego trzeba spróbować!

Gimnazjum..
Bezsenne noce, melanżowe dni...
Wypija litry wódki..
Na pewno ktoś ją kocha choćby ten zjebany kac..
W ręce żyletka w szkole bandaż na ręce.. Czy na prawdę rodzice tego nie widzieli?
upiła się.. zamknęła w pokoju...
Ma wszystkich w dupie!
Słowa jakie słyszą w domu? ''Odpierdolcie się'', ''Dajcie mi spokój'', ''To moje życie''
Zwyzywana od najgorszych przez rodziców..  dostała w twarz.. kolejny raz.. kolejny raz nikt jej nie rozumie..
Poszukiwana przez całą rodzinę...
Spotyka się ze starszymi facetami, pije z Nimi.. Oszukuje, żeby mieć kasę na ''imprezy''..
Kolejny jej chłopak.. Okłamuję go, że ma o wiele więcej lat niż w rzeczywistości..
Jej życie to jedno wielkie kłamstwo.. Rani rodziców i najbliższych jej sercu..

Szkoła średnia..
Wywyższa się.. zastrasza inne dziewczyny.. nęka psychicznie..
pije, pali.. ćpa.. pierwsza trawka.. pierwsze zioło..
Wagary, ucieczki z domu..
Łzy rodziców.. ich bezradność.. ich strach o córkę.. o to czy dzisiaj wróci cała do domu..
Przychodzi i oznajmia, że jest w ciąży..
Strach.. kłótnia z rodzicami.. bierze swoje rzeczy i przeprowadza się do swojego o kilka lat starszego chłopaka..
A tam przeżywa koszmar.. koszmar w którym to on zadaje jej ból.. to on ją rani.. a ona kocha..
Kolejny raz wybacza gdy on ją popycha, gdy on bije swojego ojca.. gdy on znęca się nad swoją rodziną a także nad nią..
Kolejny raz policja.. jego mama mówi, że ona się go boi.. ona się boi od Niego odejść..
Nie jest w ciąży.. wraca do rodziców.. odchodzi od Niego.. odchodzi dzień przed swoją studniówką..
Bierze sobie znajomego, którego kiedyś wykorzystywała.. rozkochała zostawiła i znowu robi nadzieję..
Studniówka.. prochy.. alkohol.. Wyzywa swoją przyjaciółkę od szmat.. mówi jej partnerowi, że ona go zdradza cały czas..
Flirtuje z kamerzystą.. bawi się z Nim.. Całuję się z kimś.. Przewraca się.. upija się jak ta szmata..
Ktoś zadzwonił po jej mamę.. Ona przyjeżdża zabiera do domu..
Rano nie chce nikogo znać.. jest jej wstyd ale ukrywa to.. idzie się upić..
Ciągłe imprezy, ciągłe zmiany chłopaków.. ciągłe ich wykorzystywanie..
Facetów zakręcała wokół palca a oni skakali wokół niej jak te marionetki..
Wybierała starszych.. nadzianych aby fundowali jej imprezy.. alkohol.. aby zawozili ją gdzie tylko ma ochotę..
Odbijała chłopaków swoich przyjaciółek..
W końcu się od niej odwróciły..
Impreza za imprezą.. Melanż za melanżem..
Zachowywała się jak dziwka...
Gdy się budziła nie pamiętała co się wydarzyło..
Nie raz odwoziła ją policja..
Bezradni rodzice chcieli ją wysłać do psychologa..
Nie dała się.. uciekła..
I znów napierdolona wraca do domu..
Zostaje zwyzywana od najgorszych..
Trzaska drzwiami.. zamyka się.. wyciąga żyletkę.. robi jej się miło.. jest szczęśliwa..
Próby samobójcze, anoreksja, pobicia, kradzieże..
Jej życie traciło sens.. 
I znów płacze..
I znów się tnie.. 
Gdy ktoś zauważył jej blizny odpowiadała, że to ''kot''...
A przecież ona nie ma kota... 
Rodzina załamywała ręce.. brakowało już im łez..
Ją to nie obchodziło co czują jej bliscy.. ją obchodziły tylko imprezy, kolejny melanż..

Kto by pomyślał, że właśnie ta dziewczynka uśmiechnięta ze zdjęć przeżywała koszmar..
Kto by pomyślał, że właśnie ona wybrała złą drogę i nikt nie potrafił jej z niej wyprowadzić...
Nikt nie potrafił jej pokazać tej właściwej drogi.. 

Aż poznała Jego!
To on pokierował ją na właściwą ścieżkę..
To dzięki niemu nie było już kłótni z rodzicami.. przestała palić, ćpać..
Dopiero gdy skończyła 20 lat zrozumiała jak raniła swoją rodzinę, przyjaciół.. znajomych..
Jak zniszczyła sobie fajny okres w życiu.. sobie i rodzinie..
Ile przez nią było łez.. ile wstydu przyniosła..
Dopiero gdy spotkała dobrego człowieka na swojej drodze, którego pokochała..
Z którym założyła rodzinę..



15 komentarzy :

  1. Oj ja sie wzruszylam do lez :'( Wazne,ze jest wszystko dobrze teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co płakać :* Życie.. samo życie.. raz pod górke a raz z górki..
      Ważne, że znalazła się ta właściwa ścieżka :)

      Usuń
    2. Czasem trzeba wiele wycierpiec by bylo juz tylko lepiej i znalezc wlasciwa osbe,z ktora mozna przejsc przez zycie razem ;)

      Usuń
  2. Świetnie to napisałaś :D http://lobuzka-blog.blogspot.com/ zapraszam i obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Ty to tak świetnie napisałaś! *.*
    Zapraszam do siebie: notnormalgirlblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj wiele jest takich przypadków. Znam jeden. Podobny. Moja koleżanka, pomimo sprzeciwu rodziców zaczęła się spotykać z chłopakiem, który miał podobnie jak dziewczyna w Twoim tekście. Udało się, zszedł z tej złej drogi, na tą lepszą, dzięki mojej koleżance. Byli ze sobą 10 lat i się rozstali...chłopak na odwyku- wrócił do nałogu, a koleżanka szczęśliwa z innym... życie pisze różne scenariusze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda dlatego bardzo ważne mieć kogoś kto pomoże Ci odnaleźć właściwą drogę

      Usuń
  5. Ale wciągający tekst ! Świetnie piszesz !

    OdpowiedzUsuń

SzaroKolorowa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka