Wsiowe Plotkary


Stoi ławeczka pod drzewkiem i z Niej widok na całą wieś
Zgadnijcie kto na Niej zawsze siedzi wiosna/latem? Od samego świtu do zachodu słońca..
Nie nie ja :p Ale ''Moherowe berety'' lub jak to mówię na Nie.. ''wsiowe plotkary'' ;)
Nie wiesz czegoś idź do Nich one wszystko wiedzą :p
Wsiowe plotkary znają wszystkie Twoje codzienne zwyczaje..
O której wstajesz, co kupujesz.. Potrafią wyrecytować jak wierszyk Twoje życie.
Widzą wszędzie zło, wszyscy prowadzą się ''niemoralnie'.
Wciskają wszystkim, że ktoś coś powiedział, a ona to wie bo jej koleżanka męża przyjaciółki powiedziała, że tak było.
Opierdolą każdemu tyłek. Dociekają skąd Ci mają na to czy na tam to..
Niewiele usłyszą od kogoś i sobie tworzą niewyobrażalne historie.
''Moher to siła.. Moher to władza '' :D
Plotkara to osoba, która mówi 50% prawdy i 50% nieprawdy.. takie strzelanie do tarczy uda się albo nie uda..
Jak kiedyś wspominałam 21 lat mieszkałam w mieście, gdy tutaj się przeprowadziłam nie sądziłam, że już każdy zna mojej imię a nawet panieńskie nazwisko :p
Wiedziały, że mam rodzeństwo ile co i jak a nawet jaką szkołę skończyłam..
Dla mnie to było dziwne bo ja tam nikogo nie znałam a każdy o mnie wszystko wiedział..
Tyle, że to ''wszystko'' często było nie prawdą.. było zmyślone..
Jak tylko się tu przeprowadziłam od razu zrobiłam wielkie ognisko u siebie na działce z głośną muzyką i śpiewem ;)
I już na drugi dzień chodziły ploty, że ja jestem w ciąży i pije alkohol..
A przecież Kobieta w ciąży to powinna siedzieć w domu i nie może z innymi posiedzieć przy ognisku i zjeść cieplutką kiełbaskę ;)
Mówili na mnie ''Miastowa'' bo przecież kobieta na wsi nie może mieć pomalowanych paznokci..
No jak to wygląda jak pielę ogródek z ładnie zadbanymi dłońmi albo w rękawiczkach..
Jak to wygląda jak idę na ogródek nie w dresie, nie w dziurawych spodniach tylko schludnie ubrana..
Przecież kobieta na wsi musi być brudna i chodzić w szmatach.
Gdy widzą mnie na podwórku jak siedzę z książką a dzieci same się bawią w piaskownicy to już jestem złą matką, która nic nie robi tylko dba o swoją dupę i odpoczywa.
Gdy widzą mnie w piaskownicy z dziećmi mówią, że zamiast zająć się jakąś pracą to bawię się w piachu.
Jak nie zrobisz to i tak zrobisz to źle :p
Słyszałam też, że nie jestem dobrą synową.. Bo nie pomagam teściom.. bo zajmuję się swoimi dziećmi i swoją działką- a nie ich..
Że moje dzieci są rozpieszczone bo przytulam i całuję.. bo pozwalam im bawić się w błocie..
Gdy spaceruje zimą po wsi w oknach już filują i patrzą kto idzie co ma na sobie, z kim idzie i gdzie.. Co ja w takiej sytuacji robię? Macham im :D Wtedy się strasznie szybko chowają :p
Na wsi wszystko szybko się rozchodzi ale ja to mam w czterech literach :D
Tylko zgagi dostanę nie potrzebnie ;)
A u Was są takie plotkary?
Macie jakieś zabawne sytuacje związane z Nimi?





'



11 komentarzy :

  1. Braaaaawo! Do druku i pod kościół powiesić na parafialnych niech by miały dodatkowa atrakcje Super post Tez to przeszlam jak mieszkalam chwile na wsi Z miasta przyjechalam to byłam "inna"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo tak haha atrakcja jak ta lala ;)
      Bo ''miastowe'' to dla nich takie paniusie co nic nie potrafią zrobić..

      Usuń
  2. W sumie jesteśmy w trakcie budowy a już pół wioski zachodzi jak z 1 poborów(ciekawe jakich - bo i takie pytania były), z 4 dzieci stać nas na budowę domu bez kredytu - mąż praktycznie sam stawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sami też właśnie będziemy się budować i zapewne też będą plotki bo mój A. tylko pracuje ale też sam będzie stawiał (no z moją pomocą :p )

      Usuń
  3. hehe to sie usmialam wieczorkiem.Pamietam jak do babci na wies jechalam to plotkary na laweczce wlasnie i nie cierpialam tych ich spojrzen.teraz mieszkam od 8 lat na wsi i jest mi tu dobrze.Jak sa plotki to wszedzie bo i w miescie sie zdarzaly :) Ale ja mam to gdzies bo madra dziewczyna jestem,inteligentna,zajmuje sie tym co mam a, reszte olewam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też olewam te moherowe berety :D Bo my jesteśmy zajebiste :p

      Usuń
  4. Za to nienawidzę mojej wsi... ale już niedługo... już niebawem, gdy się wyprowadzę na inną wieś, będę mieć spokój. Będę mieszkać pod samym lasem, na samym końcu i nikt nie będzie wtykał nosa, a nawet jeśli jakieś plotki będą, to będę mieć to w nosie... nie znam tam nikogo i nawet nie będę wiedziała, czy coś wymyślili na mój temat. W wiosce, w której teraz mieszkam, też jestem na końcu wsi i rzadko widuję kogoś, ale każdy zna każdego. Nie zapomnę, jak dowiedziałam się od sąsiadki, że biorę rozwód z moim mężem :D Myślałam, że padnę ze śmiechu, ale po czasie naszła mnie złość... takie głupoty gadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprowadzając się tutaj też nikogo nie znałam ( w sumie nadal mało znam) ale za to mnie każdy ''znał'' i gadał o mnie.. Teraz mi to wisi choć wiadomo, że jak coś się o sobie nie prawdziwego usłyszy to jest się cholernie złym..
      A Tobie życzę Najlepszego na nowym mieszkanku :)

      Usuń
  5. A jak przeczytają? To będziesz mieć dopiero przeje... e hahaha ja pamiętam jak jechałam pierwszy raz do chrzestnej mojego jeszcze wtedy nie męża na wieś i miałam wymalowane paznokcie na różowo a on do mnie mówi, że zaraz powiedzą, że jesteś Paniusia bo masz paznokcie pomalowane hahaha a co mnie to obchodzi niech ich zżera, że ja mam na to czas a oni nie i w dupie to mam co o mnie pomyślą :)

    OdpowiedzUsuń

SzaroKolorowa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka